W dupiu byłeś? Obrazki widziałeś?
Dodaj coś Rejestracja Logowanie

kolejny pij ze zjebanym obserwuj iogodz   jestem szefem kuchni od piętnastu lat prowadzę knajpę przerobiłem z zespołem tysiące dań od fine diningu po uczciwy street fond. i powiem wam jedno sekta ksiązula ijego wyznawcy tojest największy rak współczesnej gastronomii przychodzi taki delikwent do lokalu na nosie okulary przeciwsłoneczne w pochmurny dzień w ręku telefon na gimbalu a w oczach absolutna pustka intelektualna. cala jego wiedza kulinarna zamyka się w trzech pojęciach czy jest zapałka czy suróweczka jest ze świeżej kapusty i czy chrupie. gotujesz wywar przez    godzin sprowadzasz oryginalne skladniki z neapolu fermentujesz ciasto na pizzę przez    godziny a wchodzi ci armia klonów   tiktoka i zaczyna oceniac twoje życie przez pryzmat tego czy sos czosnkowyjest zrobiony na bazie majonezu za   złote czy od zera. jeśli robisz od zera za rzadki panie u pana mietka w budzie to az łezka stoi. oni nie mają wlasnego smaku ian się mózg kalibruje wylacznie pod kątem tego czy guru na filmie pokiwał głową z aprobatą czy zrobil minę jakby zjadł cytrynę. jak księżulo powie że gdzieś jest poprawnie to cała ta pielgrzymka rusza szturmem stoi cztery godziny w deszczu po kebaba z mrożonej kuli mocy po czym piszą w opiniach google no jadlem księżulo miał rację bula chrupiąca      . dwa lata temu ten czlowiek zawitał do mojej pizzerii. zamówil margheritę za    złotych. maka caputo z włoch pomidory san marzano z certyfikatem dap flor di latte krojone na świeżo. typ bierze kęs żuje przez dwadzieścia sekund w milczeniu po czym patrzy w obiektyw z grobowa miną i mówi do miliona ludzi no nie wiem mordeczki. sos za kwaśny brzegi za bardzo spalone za te pieniądze to nie urywa dupy. jak dla mnie to jest niesmaczne wolę pizzę z osiedlowego baru. w ciągu    godzin mialem     negatywnych opinii od ludzi z drugiego końca polski którzy nawet nie wiedzieli w jakim mieście leży mój lokal. prawie poszedłem z torbami ratowałem się kredytem obrotowym. i teraz uwaga ku trzymajcie się futryny bo następuje finał mija półtora roku. wchodzę wczoraj do sklepu z zielonym płazem w logo patrzę na lodówki a tam co polka ugina się pod wielkim napisem fat pappa. mufla cena dwadzieścia pięó złotych za     gramów tektury falistej podchodzę czytam sklad woda mąka pszenna typ     wyrób seropodobny z olejem palmowym    koncentrat pomidorowy z chin regulatory kwasowości e trzysta coś aromat dymu wędzarniczego. na wierzchu trzy plasterki salami które wyglądają jakby umarły ze starości przed zamrożeniem. i wiecie cojest najlepsze przed lodówką stoi kolejka tych samych metolów co mi wlepiali po jednej gwiazdce wyrywają sobie te kartony z rąk płacą    zimo za zamrożony klin asfaltu i piszę posty na grupach o rany szymon znowu to zrobil wypiek genialny czuć jakość    zl to jak za darmo za taki kunsztl. moja pizza z pieca opalanego drewnem na składnikach ściąganych prosto z kampanii była za    zł przegięciem i kwaśnym kwasem alejego sprasowany trocinowy krążek z olejem palmowym za dwie i pól dychy to jest święty graal polskiej sceny gastro. nie ma ratunku dla tej branży po prestu nie ma zwijam piec wstawiam dwie zamrażarki i zaczynam handlowac mrożonym gruzem z naklejką influencera
hunter
0
Wincy obrazków
Copyright © 2019 by wdupiu.pl